• JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
  • JoomlaWorks Simple Image Rotator
Polish (Poland)English (United Kingdom)
Joomla Slide Menu by DART Creations

Sponsorzy

Ranking

ITF: 309

PZT do 18 lat: 7

PZT seniorzy: 69

  • 0
  • 1
  • 2
prev
next

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

News image

Prawie gotowy  do kolejnych startów rozpoczynam rok 2013. Niech będzie jeszcze lepszy niż ten poprzedn...

>>>

Kolejne dwa tygodnie w 4SlamTennis

News image

Właśnie wróciłem z Hiszpanii. To był mój kolejny obóz przygotowawczy w tej akademii. Ostatni w tym roku.  Dla wielu zawodowych  tenisistów listopad jest okresem odpoczynku. Również  moi znajomi z Indii i K...

>>>

ITF w Jurmali

News image

 W dniach 10-14 października grałem turniej ITF kat4 w Jurmali na Łotwie. Był to pierwszy turniej po dwóch tygodniach przygotowań na kortach "hard". Uznaliśmy z trenerem, że wsytąpię w kilku tur...

>>>
next
prev

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku
There are no translations available.

Prawie gotowy :) do kolejnych startów rozpoczynam rok 2013. Niech będzie jeszcze lepszy niż ten poprzedni!!!

 
Kolejne dwa tygodnie w 4SlamTennis
There are no translations available.

Właśnie wróciłem z Hiszpanii. To był mój kolejny obóz przygotowawczy w tej akademii. Ostatni w tym roku.  Dla wielu zawodowych  tenisistów listopad jest okresem odpoczynku. Również  moi znajomi z Indii i Kolumbii, którzy trenują w 4SlamTennis byli nieobecni. Wpadłem więc w ręce trochę „wynudzonych” trenerów, którzy szybko się mną zajęli i zaaplikowali dawkę 6 godzin treningu dziennie. Oprócz dwóch treningów tenisowych miałem 2,5 godziny treningu ogólnego, bardzo wszechstronnego, od zajęć na korcie, siłowni po testy na basenie. Wszystkie moje poranne treningi tenisowe prowadził sam Galo Blanco. Na własnej skórze poznałem jak bardzo jest wymagający. Miałem też szanse zagrania sparingów z zawodnikami młodzieżowej kadry hiszpańskiej. Przy okazji mogłem zobaczyć w jakich warunkach na co dzień trenują. Trener Carlos zabierał mnie na te mecze właśnie do nich, do Barcelony. Przez cały mój pobyt mogłem podpatrywać przygotowania Svetlany Kuznecovej, która po kontuzji trenowała w 4SlamTennis. Wszystko wskazuje na to, że również ona dołączy na stałe do „stajni” Galo. Pod koniec mojego obozu wrócił z wakacji Milos Raonic by rozpocząć przygotowania do sezonu 2013. Galo i jego trenerzy zapowiedzieli przeprowadzkę do nowej siedziby, tym razem już własnego klubu. Trochę szkoda mi malowniczego San Cugat  ale nowy klub będzie mieścił się w równie atrakcyjnym miejscu. W pobliżu plaży, nieopodal lotniska w Barcelonie. W marcu 2013 ma nastąpić oficjalne otwarcie!
 

 
ITF w Jurmali
There are no translations available.

 W dniach 10-14 października grałem turniej ITF kat4 w Jurmali na Łotwie. Był to pierwszy turniej po dwóch tygodniach przygotowań na kortach "hard". Uznaliśmy z trenerem, że wsytąpię w kilku turniejach jesienią, by w miarę możliwości poprawić ranking przed końcem roku. Jeśli nasz plan się powiedzie, od nowego roku postaram się grać już tylko w turniejach kategorii 3 i wyżej. Turniej w Jurmali niewątpliwie zaliczamy do bardzo udanych (tradycyjnie padał deszcz przez cały turniej ale na szczęście graliśmy pod balonem), wprawdzie w finale przegrałem 6/7(3), 6/7(2) ale plan zakladany przed turniejem został wykonany. Moja gra jest na coraz lepszym poziomie, zarówno technicznie jak i strategicznie, konsewentnie staram się grać serve&volley. Najwięcej roblemów miałem w meczu otwarcia turnieju. Musiłałem zagrać trzy sety bo mój przeciwnik, Rosjanin Anton Svistunov zaskoczył mnie dość mocno swoją mocną grą. Jednak dzięki pewnemu serwisowi udało mi się wybronić kilka breakpointów w trzecim secie i ostatecznie wygrałem 6/3, 6/7, 6/4. Kolejne rundy do finału były już o tyle łatwiejsze, że nie straciłem w nich seta, co nie oznacza, że było łatwo. Szczególnie obawiałem się meczu w ćwierćfinale, grałem przeciwko starszemu ode mnie Litwinowi Augustasowi Radziukynasowi, z którym miałem pewne porachunki jeszcze z rozgrywek Tennis Europe. Na szczęście dla mnie, mój przeciwnik też się chyba trochę stresował, bo udało mi sie go kilka razy przełamać i wygrać mecz 6/2, 7/5. Mecz finałowy zacząłem bardzo dobrze, uzyskałem nawet przełamanie ale nadszedł moment krzysowy i przełamanie straciłem. Dość pechowo potoczył się tiebreak. Moim zdaniem (podobnie jak obserujących mecz kibiców) sędzia stołkowy nie wywołał dwóch autów i zamiast 4:1 dla mnie zrobiło się 2:3 w drugą stronę, i bardzo nerwowo. Zanim nerwy opanowałem było już po secie :). Drugi set też był bardzo wyrównany i w kolejnym tiebreaku pomimo starań zakończył się cały mecz. Mój rywal grał bardzo dobrze z tyłu kortu, postanowiłem stosunkowo dużo chodzić do siatki. Zwycięstwa mi to nie przyniosło ale przećwiczyłem ten fragment gry w meczu. Liczę, że zaowocuje to w przyszłości. Oczywiście kolejny finał dał mi cenne punkty do rankingu, od poniedziałku jestem 317 w rankingu ITF. Zgodnie z ustaleniami z trenerem Lionelem przed turniejem wystąpiłem tylko w singlu. To był dodatkowy stres dla mnie, bo wiadomo, że w razie przegranej w singlu wracam do domu. Chociaż, może to był dodatkowy doping dla mnie do lepszej gry....?

 
ITFy na Łotwie i Litwie
There are no translations available.

Ostatnie dwa tygodnie (od 26 sierpnia do 9 września) spędziłem w Jurmali na Łotwie i Siauliai na Litwie. Były tam dwa turnieje z kalendarza juniorskiego ITF. Jechałem pełen nadziei, że tym razem będzie wicej niż jedna runda. W Jurmali rozpocząłem bardzo dobrze, pierwszy mecz z Litwinem Rokasem Aukstakalnisem 6/0, 6/1 , drugi z już bardziej wymagającym Ukraińcem Antonem Redvanovem 7/6, 6/2. W ćwierćfinale z Duńczykiem Sanderem Gjoels Andersenem niestety zawiódł mnie serwis (Lionel uważa że to sprawa emocji) i po wielu podwójnych błędach niestety przegrałem 2/6, 3/6. Poprawiłem troche zły humor deblem bo razem z Hubertem Hurkaczem wygraliśmy cały turniej. W nagrodę spędziliśmy kilka godzin we wspaniałym parku wodnym, który chyba ostatecznie mnie pocieszył po porażce singlowej. Odświeżony przystąpiłem do drugiego turnieju. Od środy w Siauliai rozpoczęły się mecze, trochę przerywane deszczem. Podjąłem decyzje, że skupiam się tylko na singlu. Już w pierwszej rundzie trafiłem na Duńczyka Maxima Landę, który w poprzednim tygodniu wygrał podobny juniorski turniej w Szwecji. Wygrałem bez większych problemów 6/1, 6/4. W drugiej rundzie zagrałem z podobnym do mnie Białorusinem Ramanem Humianiukiem, jeśli chodzi o warunki fizyczne :) ,wygrałem 6/3, 6/3. Ćwierćfinał rozpoczął się bardzo poźno w piątek z uwagi na opady deszczu ale poszło też gładko, z Rosjaninem Antonem Svistunovem 6/1, 6/3. W ostatniej czwórce turnieju znalazłem się z trzema Białorusinami. W półfinale pokonałem Ivana Liutarevicza (po długich męczarniach z emocjami i serwisem) 6/4, 7/6(8). Trochę obawiałem się finału z Arturem Dubinskim ale ku mojemu zaskoczeniu w niewiele ponad godzinę pokonałem go 6/2, 6/1. Dzięki wygranej w Siauliai nabrałem pewności siebie i wiary, że wygrane są w moim zasięgu. W najbliższy weekend zagram drużynówkę dla Warszawianki (jedziemy do Sopotu). Potem chwila odpoczynku i przygotowania do sezonu halowego. Być może jeszcze w październiku ruszę na pierwsze turnieje halowe, kalendarz ustalimy wspólnie z trenerem.

 
ITF4 Zilina 2012
There are no translations available.

Start w turnieju na Słowacji niemal do ostatniej chwili był pod znakiem zapytania. Byłem powołany na Drużynowe Mistrzostwa Europy do Mesagne we Włoszech. Szczerze liczyliśmy z chłopakami na awans do finałów, a być może i na udział w Mistrzostwach Świata. Niestety niewiele nam zabrakło, zajęliśmy 3 miejsce i zamiast na finały do Francji wróciliśmy w sobotę wieczorem do domu. Nie pozostało mi więc nic innego jak zadbać o swój własny ranking i wyjazd do Żiliny stał się faktem.

Turniej jest organizowany na poszerzoną drabinke, 48 zawodników, skorzystałem z przywileju rozstawienia, z 12ką zaczynałem od drugiej rundy. W pierwszej rundzie trafiłem na dobrego Słowaka Michala Marko, było to dość zacięte spotkanie, szczególnie w pierwszym secie. Całe spotkanie wygrałem 7:5 6:3. W kolejnej rundzie miałem Samma Buttlera z Wielkiej Brytanii, turniejową 8. Zacząłem mecz bardzo dobrze i w zasadzie grałem go przez cały czas poprawnie technicznie jednak zawiodły mnie nerwy. Szkoda mi bardzo tego meczu, który zakończyłem wynikiem 46 26. Mój przeciwnik wykazał się dużo większym spokojem i opanowaniem, nawet w niekorzystnej dla siebie sytuacji, bo pierwszy set prowadziłem 3:1.

W turnieju deblowym startowałem z moim stałym partnerem Kamilem Majchrzakiem. Bardzo chcieliśmy ten turniej wygrać. Na Mistrzostwach Europy mieliśmy szanse pograć razem i trochę zatęskniliśmy za rywalizacją turniejową. Właściwie dość gładko poszła nam droga do finału a tam, jak się spodziewaliśmy od poczatku, nastąpiło starcie z Szymonem i Kamilem, naszymi starszymi kolegami z Siemens Team. Taki mecz to wiecej walka o honor i uznanie niż walka o punkty i puchary. Dość głośno mówi się w tenisowej Polsce, że Szymon i Kamil to para exportowa. Chcieliśmy udowodnić, że z nami też trzeba się liczyć. Do meczu podeszliśmy ze spokojem i na luzie. I udało się!!! Nasza gra okazała się bardzo skuteczna, a wynik 75 62 pokazał naszą deblową siłę.

Kto wie, może w przyszłym roku znowu zawitam do Żiliny?
 

 
«StartPrev123NextEnd»

Page 1 of 3

Video

Ja & PRINCE

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.

Mój "Big Brother" Milos :)

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.

Gdzie jest Phillip

Phillip Gresk